Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Oczy zwierciadłem duszy...


Oczy zwierciadłem duszy...

Cisza pięknego, jesiennego wieczoru otaczała spokojny świat. Parkowe drzewa, których liście przybrały przeróżne kolory, pięknie prezentowały się w promieniach zachodzącego słońca. Jedną z alejek szła para: chłopak i dziewczyna. Szli obok siebie, zwykły oberwator stwierdziłby: "brat z siostrą" lub "kolega z koleżanką", jednak wprawny obserwator z łatwością zauważał te niezdecydowane ruchy, gesty świadczące o uczuciu, rumieńce na policzkach dziewczyny...
Znali się długo, niemal od kołyski. Znajomość z czasem przerodziła się w przyjaźń, a ta w miłość. Doszli nad parkowy staw, w którym odbijały się ostatnie promienie zachodzącego słońca. Rozmowa trwająca do tej pory ucichła. Dziewczyna pod wzrokiem mężczyzny odwróciła oczy.
- Amelio... Już dawno chciałem Cię o to spytać, jednak nie miałem odwagi, a potem wyjechałas. - zaczął powoli, z zastanowieniem, ale wiedział czego chce. - Amelio, kocham Cię i zawsze tak było. Rozumiesz mnie i znasz od wielu lat... Czy wyjdziesz za mnie? - zapytał w końcu, uparcie wpatrując się w ukochaną, by na niego spojrzała. A ona... Ona zamknęła oczy.
- Moja odpowiedź zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, Eryku. - powiedziała ciepłym szeptem. - Podobno oczy są zwierciadłem duszy, po oczach można poznać każdego człowieka... Powiedz mi więc, jakie mam oczy? - zapyatała, wciąż mając zamknięte powieki. On podziwiał ją, jej piękno, a słowa, które wypowiedziała przed chwilą sprawiły, że jeszcze bardziej ją kochał...
- Twoje oczy wyrażają dobroć, delikatność, ale również wewnętrzny ogień i determinację. Ich piękny, zielony kolor cudownie kontrastuje z Twoimi kasztanowymi włosami. Wciągają mnie w swoją głębię i nie pozwalaja o Tobie zapomnieć... Już zawsze będe widział tylko te oczy, w Twej slicznej twarzy. - mówił z czułością, z każdą chwilą sciszając głos i zbliżając się do ukochanej. Ostatnie słowa wyszeptał jej już do ucha. Amelia czuła jego oddech na swoim karku, przeszył ją przyjemny dreszcz. - Kocham Cię, Amelio. - dziewczyna mająca wciąż zamknięte oczy poczuła na swoich ustach jego usta. Ich usta złączyły się w namiętnym pocałunku.
- Również Cię kocham... A moim marzeniem jest wspólne zycie z Tobą. - cicho i z miłością stwierdziła Amelia. Była najszczęśliwszą dziewczyną na świecie, spojrzła w brązowe oczy ukochanego. Uśmiechał się. Eryk również był bardzo szczęśliwy, jego pragnienie w końcu się spełnia.
- Dziękuję... Bałem się, że odmówisz...
- Ależ Eryku! Jak mogłabym odmówić takiemu mężczyźnie jak Ty? - w tym momencie Eryk przyciągnął ją do siebie, pocałował gorąco i jeszcze bardziej namiętnie.
Tego wieczoru dwoje ludzi zaznało wielkiego szczęścia, dwoje ludzi wyznało sobie miłość i którzy wiedzieli z kim spędzą resztę swojego życia...



vanja



VANJA89 15:35:54 24/11/2007 [Powrót] ...zostaw myśl tutaj...






Oczy zwierciadłem duszy...

Cisza pięknego, jesiennego wieczoru otaczała spokojny świat. Parkowe drzewa, których liście przybrały przeróżne kolory, pięknie prezentowały się w promieniach zachodzącego słońca. Jedną z alejek szła para: chłopak i dziewczyna. Szli obok siebie, zwykły oberwator stwierdziłby: "brat z siostrą" lub "kolega z koleżanką", jednak wprawny obserwator z łatwością zauważał te niezdecydowane ruchy, gesty świadczące o uczuciu, rumieńce na policzkach dziewczyny...
Znali się długo, niemal od kołyski. Znajomość z czasem przerodziła się w przyjaźń, a ta w miłość. Doszli nad parkowy staw, w którym odbijały się ostatnie promienie zachodzącego słońca. Rozmowa trwająca do tej pory ucichła. Dziewczyna pod wzrokiem mężczyzny odwróciła oczy.
- Amelio... Już dawno chciałem Cię o to spytać, jednak nie miałem odwagi, a potem wyjechałas. - zaczął powoli, z zastanowieniem, ale wiedział czego chce. - Amelio, kocham Cię i zawsze tak było. Rozumiesz mnie i znasz od wielu lat... Czy wyjdziesz za mnie? - zapytał w końcu, uparcie wpatrując się w ukochaną, by na niego spojrzała. A ona... Ona zamknęła oczy.
- Moja odpowiedź zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, Eryku. - powiedziała ciepłym szeptem. - Podobno oczy są zwierciadłem duszy, po oczach można poznać każdego człowieka... Powiedz mi więc, jakie mam oczy? - zapyatała, wciąż mając zamknięte powieki. On podziwiał ją, jej piękno, a słowa, które wypowiedziała przed chwilą sprawiły, że jeszcze bardziej ją kochał...
- Twoje oczy wyrażają dobroć, delikatność, ale również wewnętrzny ogień i determinację. Ich piękny, zielony kolor cudownie kontrastuje z Twoimi kasztanowymi włosami. Wciągają mnie w swoją głębię i nie pozwalaja o Tobie zapomnieć... Już zawsze będe widział tylko te oczy, w Twej slicznej twarzy. - mówił z czułością, z każdą chwilą sciszając głos i zbliżając się do ukochanej. Ostatnie słowa wyszeptał jej już do ucha. Amelia czuła jego oddech na swoim karku, przeszył ją przyjemny dreszcz. - Kocham Cię, Amelio. - dziewczyna mająca wciąż zamknięte oczy poczuła na swoich ustach jego usta. Ich usta złączyły się w namiętnym pocałunku.
- Również Cię kocham... A moim marzeniem jest wspólne zycie z Tobą. - cicho i z miłością stwierdziła Amelia. Była najszczęśliwszą dziewczyną na świecie, spojrzła w brązowe oczy ukochanego. Uśmiechał się. Eryk również był bardzo szczęśliwy, jego pragnienie w końcu się spełnia.
- Dziękuję... Bałem się, że odmówisz...
- Ależ Eryku! Jak mogłabym odmówić takiemu mężczyźnie jak Ty? - w tym momencie Eryk przyciągnął ją do siebie, pocałował gorąco i jeszcze bardziej namiętnie.
Tego wieczoru dwoje ludzi zaznało wielkiego szczęścia, dwoje ludzi wyznało sobie miłość i którzy wiedzieli z kim spędzą resztę swojego życia...



vanja



VANJA89 15:35:54 24/11/2007 [Powrót] ...zostaw myśl tutaj...






...ci co ślad pozostawili...

...początek...

Archiwum

2009
Kwiecień
2008
Lipiec
2007
Grudzień
Listopad
Sierpień
Lipiec





...zapamietaj nas...

wandzia: ...jestem kobietą niezależną, wolną, pełną uroku i tajemniczości...żyje tak by kazdy nowy dzień był inspirujący i pełen niespodzianek...z każdą minutą uczę się żyć bez monotonni i smutku...moim największym celem w życiu jest być uśmiechniętą, a wiele kryje się za tym pragnieniem...nie nawidze oszustwa, egoizmu i pajaków...najbardziej boję się samotności i śmierci z braku powietrza...aby się przekonac jaka jestem naprawde trzeba mnie lepiej poznać bo pozory mylą...

vanja: hmm... o sobie jest mówić najtrudniej... jestem wesoła i smutna zarazem... zamknieta w sobie ale lubię towarzystwo... lubię słuchać i pomagac bliskim mi osobom...




14567 osób odwiedziło tego bloga


Linki
***blogi na które wchodzimy***
...druga dusza wandzi...
nanann *pudełeczko zwane Anią
***nasi znajomi***
...miłość to nałóg...
ekscentryk ;P
***to co czytamy***
...ulubione opowiadanie vanji...
historia którą lubię
mroczna historia
"Bo choć czas nie ten..."
gangsterska historia
...moja koślawa twórczość...


Ulubieni




Powered by blogi
aliasy www & piksele